Diagnoza i terapia integracji sensorycznej w Olsztynie

Jak rozpoznać, że dziecko ma zaburzenia neurologiczne wpływające na rozwój ruchowy?

Anna Serwińska - terapeutka integracji sensorycznej w Olsztynie

Autorka: Anna Serwińska

Diagnosta i terapeutka integracji sensorycznej, gabinet Sensorini w Olsztynie

Opublikowano 26 grudnia 2025 · zaktualizowano 26 lipca 2026

Kiedy rodzic mówi mi, że dziecko „jakoś inaczej się rusza”, zwykle za tym zdaniem kryje się wiele tygodni obserwacji i cichego niepokoju. Prowadzę gabinet integracji sensorycznej w Olsztynie i w mojej praktyce codziennie rozmawiam z rodzicami, którzy próbują odróżnić zwykłą niezdarność wieku przedszkolnego od sygnału, że w rozwoju układu nerwowego dzieje się coś, co warto sprawdzić. Chcę w tym artykule pokazać, na co realnie patrzeć i kiedy obserwacja domowa powinna zamienić się w konsultację.

Ruch dziecka jako okno na dojrzewający układ nerwowy

Sprawność ruchowa nie bierze się z samych mięśni. To efekt współpracy kilku układów zmysłowych, które mózg musi ze sobą zestroić. Układ przedsionkowy (odbierający ruch głowy i grawitację, umieszczony w uchu wewnętrznym) odpowiada za równowagę i poczucie, gdzie jest „góra”. Układ proprioceptywny, czyli czucie głębokie z mięśni i stawów, mówi dziecku, gdzie znajdują się jego ręce i nogi bez patrzenia na nie oraz jak mocno napiąć mięśnie. Układ dotykowy dokłada informacje ze skóry. Kiedy te dane docierają do mózgu z opóźnieniem albo w nadmiarze, ruch staje się niepewny, choć samo dziecko jest zdrowe i inteligentne. Dlatego zamiast pytać „czy z dzieckiem coś jest nie tak”, warto pytać, które zmysły potrzebują wsparcia.

Sygnały, które w mojej praktyce każą przyjrzeć się bliżej

Pojedyncza niezgrabność to jeszcze nie powód do niepokoju. Uwaga powinna wzrosnąć, gdy trudności są stałe, powtarzalne i odstają od tego, co potrafią rówieśnicy. W obszarze dużej motoryki zwracam uwagę na dzieci, które:

  • często się potykają, wpadają na meble i tracą równowagę na nierównym terenie,
  • unikają huśtawek, karuzeli i wspinania, albo przeciwnie - są nienasycone ruchem i wręcz go szukają,
  • siadają w literę „W”, garbią się przy stole i szybko męczą się przy zabawach fizycznych.

W małej motoryce niepokoi mnie uparte unikanie rysowania, wycinania czy zapinania guzików oraz kłopot z precyzją, który nie ustępuje mimo prób. Częstym tłem tych trudności bywa obniżone napięcie mięśniowe - szerzej opisałam ten mechanizm w tekście o tym, czy niskie napięcie mięśniowe może wpływać na naukę pisania. Osobną grupą są dzieci, które słabo czują własne ciało w przestrzeni, dozują siłę „wszystko albo nic” i mają problem z orientacją w nowym miejscu; o wspieraniu ich pisałam w artykule o tym, jak wspierać dziecko, które „nie czuje” swojego ciała w przestrzeni.

Reakcje na bodźce, czyli druga strona tego samego problemu

Rozwój ruchowy splata się z tym, jak dziecko odbiera świat zmysłami. Nadwrażliwość dotykowa potrafi zablokować aktywność równie skutecznie jak słaba koordynacja - dziecko, któremu przeszkadzają metki, piasek czy kleiste dłonie, wycofuje się z zabaw rozwijających ciało. Bywa też odwrotnie: maluch nie reaguje na ból tak, jak można by oczekiwać, źle ocenia odległość i wpada na przedmioty albo obchodzi je z przesadną ostrożnością, jakby nie ufał własnemu ciału. To nie jest niegrzeczność ani lenistwo. To informacja, że mózg inaczej przetwarza sygnały zmysłowe, a takie wzorce często idą w parze z unikaniem bliskiego kontaktu, o czym pisałam przy okazji dziecka, które unika dotyku i nie lubi się przytulać.

Na co zwrócić uwagę w domu

Zanim zdecydujesz się na konsultację, warto poobserwować dziecko w naturalnych sytuacjach. Zwróć uwagę, czy trudności utrzymują się od dłuższego czasu, czy pojawiają się w różnych miejscach (dom, przedszkole, plac zabaw), oraz czy dziecko zaczyna unikać aktywności, które kiedyś lubiło. Pomocne bywa spisanie konkretnych obserwacji - kiedy, w jakiej sytuacji i jak często coś się dzieje. Takie notatki są dla mnie na pierwszym spotkaniu cenniejsze niż ogólne „jest niezdarny”. Pamiętaj jednak, że pojedynczy objaw rzadko coś przesądza; liczy się obraz całości.

Kiedy warto umówić diagnozę

Profesjonalną diagnozę integracji sensorycznej przeprowadza się zwykle od 4. roku życia, kiedy testy mogą rzetelnie ocenić poszczególne układy zmysłowe. U młodszych dzieci pracujemy w oparciu o obserwację i wczesną interwencję, wspierając rozwój tam, gdzie tego potrzebuje. Jeśli opisane sygnały brzmią znajomo i niepokoją Cię od dłuższego czasu, zapraszam na konsultację do mojego gabinetu w Olsztynie - spokojnie przyjrzymy się temu, jak dziecko odbiera ruch, dotyk i własne ciało, i wspólnie zastanowimy się nad kolejnymi krokami. Nie chodzi o etykietę, lecz o zrozumienie, czego układ nerwowy Twojego dziecka potrzebuje, by rozwijać się swobodniej.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej diagnozy ani konsultacji z lekarzem, psychologiem, fizjoterapeutą lub terapeutą integracji sensorycznej. Jeśli niepokoi Cię rozwój dziecka, skonsultuj się ze specjalistą.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *