Autorka: Anna Serwińska
Diagnosta i terapeutka integracji sensorycznej, gabinet Sensorini w Olsztynie
Opublikowano 30 lipca 2026
Rodzice prawie zawsze pytają na koniec diagnozy: „a dostanę coś na piśmie?”. Tak - każda pełna diagnoza integracji sensorycznej w moim gabinecie w Olsztynie kończy się pisemną opinią. Drugie pytanie jest trudniejsze: „czy przedszkole musi to uwzględnić?”. Odpowiem na nie wprost.
Co znajduje się w pisemnej opinii z mojego gabinetu
Opinia nie jest jednostronicowym zaświadczeniem. Ma pozwolić innej osobie pracującej z dzieckiem zrozumieć, dlaczego zachowuje się ono tak, a nie inaczej. Zawiera:
- Dane z wywiadu i kwestionariusza sensomotorycznego wypełnianego online przed wizytą.
- Wyniki prób i testów - u dzieci od 4. roku życia Testy Południowo-Kalifornijskie, próby obserwacji klinicznej i obserwacja w działaniu.
- Opis funkcjonowania w układach zmysłowych - osobno przedsionkowy, proprioceptywny, dotykowy, słuchowy i wzrokowy, z zaznaczeniem nadwrażliwości i podwrażliwości.
- Opis napięcia mięśniowego, koordynacji i planowania ruchu - ta część tłumaczy trudności z pisaniem, samoobsługą i siedzeniem przy stoliku.
- Mocne strony dziecka - to one są punktem zaczepienia dla nauczyciela.
- Wnioski - spójny opis mechanizmu, czyli co z czego wynika.
- Zalecenia do domu i osobno do placówki - te drugie językiem, którym da się posłużyć w rozmowie z wychowawcą.
- Wskazanie, czy potrzebna jest konsultacja u innego specjalisty.
Sam przebieg badania opisałam we wpisie o tym, jak wygląda diagnoza SI krok po kroku. Opinię przygotowuję do 14 dni od badania i nie wysyłam jej bez komentarza - umawiamy się na krótsze omówienie osobiste albo rozmowę telefoniczną. Ustalamy wtedy priorytety: trzy rzeczy wdrażane konsekwentnie przez miesiąc działają lepiej niż dwadzieścia wypróbowanych przez tydzień.
Moja opinia a dokumenty z poradni - różnica, którą trzeba znać
Moja opinia jest opinią specjalistyczną prywatnego gabinetu. Nie jest to ani opinia, ani orzeczenie publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej i nie rodzi tych samych skutków formalnych. To kwestia nie jakości dokumentu, tylko tego, komu przepisy przyznały kompetencje.
Zgodnie z ustawą Prawo oświatowe orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, indywidualnego nauczania, indywidualnego rocznego przygotowania przedszkolnego i zajęć rewalidacyjno-wychowawczych oraz opinie o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju wydają wyłącznie zespoły orzekające w publicznych poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Żaden prywatny gabinet, także mój, takich dokumentów nie wyda.
- Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego uruchamia indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny i zalecane formy wsparcia. To najmocniejszy dokument w oświacie.
- Opinia publicznej poradni zawiera określenie potrzeb i możliwości dziecka, stanowisko z uzasadnieniem oraz wskazania dla nauczycieli i rodziców. Jest niezbędna do zindywidualizowanej ścieżki i klasy terapeutycznej.
- Moja opinia nie daje żadnego z tych uprawnień. Jest natomiast rzetelnym opisem funkcjonowania sensorycznego dziecka.
Mylące bywa jeszcze jedno: opinie o dostosowaniu wymagań edukacyjnych przy specyficznych trudnościach w uczeniu się wydają również niepubliczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne, ale tylko te założone w odrębnym trybie i z odpowiednio wykwalifikowaną kadrą. Gabinet terapeutyczny to nie to samo.
Jak prywatna opinia pracuje w poradni
Przepisy wprost przewidują, że rodzic składający wniosek o opinię w publicznej poradni może dołączyć posiadaną dokumentację uzasadniającą wniosek, w szczególności wyniki obserwacji i badań psychologicznych, pedagogicznych, logopedycznych i lekarskich. Do wniosku o orzeczenie dołącza się wyniki dotychczasowych badań i inne istotne dokumenty.
Moja opinia mieści się w tej kategorii. Nie zastępuje badania w poradni i nie przesądza rozstrzygnięcia, bo zespół prowadzi własną ocenę dziecka. Trafia jednak do akt i porządkuje obraz sytuacji: pokazuje, że trudności badano narzędziami diagnostycznymi, i opisuje mechanizm zamiast zachowań. Zespół bierze pod uwagę także efekty wcześniejszej pomocy terapeutycznej, a udział w terapii SI trzeba czymś udokumentować.
Szerzej piszę o tym, dlaczego diagnoza SI bywa pierwszym krokiem do wsparcia w poradni i jaka jest rola diagnozy SI przy orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego. Pomocna bywa też lista poradni z Olsztyna i powiatu; w mieście prowadzi je między innymi Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 1. Pomoc poradni jest dobrowolna i bezpłatna.
Komu pokazać opinię i czy placówka musi ją uwzględnić
Opinia jest twoja i to ty decydujesz, komu ją udostępniasz - najczęściej wychowawcy, pedagogowi lub psychologowi szkolnemu. Uczciwa odpowiedź na pytanie z nagłówka brzmi: przepisy nie nakładają na przedszkole ani szkołę obowiązku realizacji zaleceń z opinii prywatnego gabinetu. Taki obowiązek wiąże się z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego i częścią opinii publicznej poradni.
To nie znaczy jednak, że dokument jest bezużyteczny. Pomoc psychologiczno-pedagogiczna nie wymaga żadnego dokumentu, żeby ruszyć: organizuje ją dyrektor, jest dobrowolna i bezpłatna, a udzielana z inicjatywy między innymi rodziców, nauczyciela lub poradni. Jeżeli nauczyciel stwierdzi, że dziecko takiej pomocy wymaga, ma udzielać jej niezwłocznie w bieżącej pracy i poinformować wychowawcę. Nikt nie musi więc czekać na papier, żeby zmienić dziecku miejsce w sali. Moja opinia nie jest nakazem, tylko materiałem, który to rozpoznanie ułatwia.
Jeśli zależy ci na umocowaniu formalnym, ścieżka jest jedna: wniosek do publicznej poradni, a moja opinia jako załącznik. Gotową opinię poradnia przekazuje do placówki dopiero na pisemny wniosek rodzica.
Jak rozmawiać z nauczycielem, żeby opinia zadziałała
- Umów rozmowę i zacznij od mocnych stron dziecka. Otwarcie listą problemów ustawia obie strony w defensywie.
- Wybierz dwa lub trzy zalecenia, o które prosisz, i zaznacz je w tekście. Reszta zostaje do wglądu.
- Powiedz wprost, że to nie jest orzeczenie - nauczyciele wyczuwają, gdy rodzic przypisuje dokumentowi moc, której ten nie ma.
- Zapytaj, co jest wykonalne w tej konkretnej sali, i umów się na podsumowanie po miesiącu.
Zalecenia, które da się wdrożyć w sali i w klasie
Wpisuję tylko takie, które widziałam działające w zwykłej grupie przedszkolnej i w klasie liczącej ponad dwudziestu uczniów:
- Miejsce w sali i w ławce. Przy nadwrażliwości - dalej od drzwi i przejścia, blisko nauczyciela. Przy poszukiwaniu bodźców - tam, skąd można wstać, nie przechodząc przez pół sali.
- Krótkie przerwy ruchowe. Wyjście po kredę, rozdanie zeszytów. Dwie minuty ruchu co kilkanaście minut pracy ratują drugą połowę zajęć.
- Ciężka praca mięśniowa. Przesuwanie krzeseł, noszenie pomocy, dociskanie dłoni do blatu. Bodźce proprioceptywne bywają najbardziej regulującym narzędziem, jakie mamy.
- Słuchawki wygłuszające lub kącik wyciszenia do pracy indywidualnej, na stołówce, na apelu - korzystanie z nich ma być neutralne, a nie wyróżnieniem ani karą.
- Przewidywalna struktura dnia. Plan obrazkowy lub na tablicy, uprzedzanie o zmianach, sygnał kończący aktywność.
- Drobne modyfikacje stanowiska pracy - podpórka pod stopy, poduszka sensoryczna, nasadka na kredkę, taśma antypoślizgowa pod zeszytem.
- Uprzedzanie przed dotykiem, które przy obronności dotykowej wygasza większość gwałtownych reakcji.
Część z tych rozwiązań przekłada się wprost na uwagę i tempo pracy, o czym pisałam przy okazji problemów z koncentracją w szkole. Osobnym wątkiem jest to, jak diagnoza SI wpływa na przydział godzin terapeutycznych w szkole. Jeśli chcesz mieć opinię przed początkiem roku szkolnego, zaplanuj diagnozę sensoryczną w Olsztynie z zapasem.
Najczęstsze pytania
Czy przedszkole musi uwzględnić opinię SI z prywatnego gabinetu?
Nie ma takiego obowiązku prawnego. Wiąże się on z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego i częścią opinii publicznej poradni. Przedszkole może jednak objąć dziecko pomocą psychologiczno-pedagogiczną bez żadnego dokumentu, na wniosek rodzica lub na podstawie rozpoznania nauczyciela.
Czy opinia z gabinetu wystarczy do orzeczenia?
Nie. Orzeczenia wydają zespoły orzekające w publicznych poradniach i prowadzą własną ocenę dziecka. Opinię z gabinetu dołącza się do wniosku jako dokumentację uzasadniającą - jest materiałem, a nie rozstrzygnięciem.
Ile czeka się na opinię po diagnozie?
Do 14 dni od badania dziecka; zawsze ją omawiam. Dla porównania: publiczna poradnia wydaje opinię w terminie do 30 dni od złożenia wniosku, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach do 60 dni.
Czy opinia się dezaktualizuje?
Nie ma terminu ustawowego, bo nie jest to dokument urzędowy. Obraz funkcjonowania małego dziecka zmienia się jednak szybko, więc przed zmianą etapu edukacyjnego warto zrobić diagnozę kontrolną.
Przyjmujecie dzieci spoza Olsztyna?
Tak, pracuję z dziećmi z Olsztyna oraz z gmin Dywity, Jonkowo, Stawiguda, Purda, Gietrzwałd i Barczewo. Gabinet jest przy ulicy Partyzantów 31/5, dziesięć minut pieszo od dworca Olsztyn Główny. Pełną diagnozę prowadzę u dzieci od 4. roku życia, młodsze zapraszam na konsultację i obserwację rozwoju sensomotorycznego.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej diagnozy ani konsultacji z lekarzem, psychologiem, fizjoterapeutą lub terapeutą integracji sensorycznej. Jeśli niepokoi Cię rozwój dziecka, skonsultuj się ze specjalistą.


Dodaj komentarz