Diagnoza i terapia integracji sensorycznej w Olsztynie

Moje dziecko zbyt mocno się przytula - co to oznacza?

SI czucie głębokie

W mojej praktyce w Olsztynie rodzice często opowiadają mi o tym samym z lekkim niepokojem w głosie: „moje dziecko przytula się tak mocno, że aż boli”, „wchodzi na mnie całym ciężarem”, „nie odpuszcza, dopóki go nie przycisnę”. Zanim zaczniemy się martwić, warto zrozumieć, że dla wielu dzieci mocny uścisk to nie kaprys ani nadmiar emocji, lecz sposób, w jaki ich układ nerwowy porządkuje odbierane bodźce. To zachowanie da się wytłumaczyć - i najczęściej da się je łagodnie wesprzeć.

Skąd bierze się potrzeba mocnego docisku

Za odczuwanie własnego ciała odpowiada u nas układ proprioceptywny - sieć receptorów w mięśniach, stawach i ścięgnach, która nieustannie informuje mózg o tym, gdzie znajdują się nasze ręce i nogi, jak mocno je napinamy i z jaką siłą czegoś dotykamy. Kiedy ten system działa harmonijnie, dziecko czuje się „poukładane” we własnej skórze. U części dzieci potrzeba takich informacji jest jednak wyraźnie większa i wtedy maluch szuka ich sam: mocno się przytula, wciska w kąt kanapy, nosi ciężkie przedmioty, siłuje się, gryzie rękawy albo wchodzi rodzicowi na kolana całym ciężarem.

Silny docisk działa na taki układ nerwowy wyciszająco. To trochę tak, jak dla nas ciężka kołdra albo mocny masaż karku po stresującym dniu - przynosi ulgę i poczucie, że ciało wraca „na swoje miejsce”. Dlatego mocne przytulanie bardzo często nasila się wtedy, gdy dziecko jest zmęczone, przebodźcowane albo zdenerwowane.

Jak to wygląda na co dzień

W gabinecie widzę pewne powtarzające się obrazy i warto, żeby rodzic potrafił je rozpoznać u siebie w domu. Dziecko o zwiększonym zapotrzebowaniu na docisk zwykle:

  • przytula się mocniej i dłużej niż rówieśnicy, czasem w sposób, który dla dorosłego bywa niekomfortowy;
  • lubi zabawy z naciskiem - turlanie, gniecenie poduszkami, chowanie się pod kołdrą czy stertą ubrań;
  • szuka wrażeń ruchowych i napięcia: wspina się, zwisa, skacze, popycha meble;
  • uspokaja się dopiero po intensywnym kontakcie fizycznym, a nie po delikatnym głaskaniu.

Warto pamiętać, że potrzeby sensoryczne rzadko chodzą w pojedynkę. To samo dziecko, które domaga się mocnego uścisku, może jednocześnie źle znosić inne bodźce - podobnie jak maluchy, które nie lubią balonów czy nieprzewidywalnych faktur, albo te, które reagują niechęcią na mocne zapachy. Dopiero cały ten obraz razem mówi nam coś o tym, jak dziecko odbiera świat.

Kiedy to naturalne, a kiedy warto się przyjrzeć

Sama potrzeba bliskości i mocnego przytulania nie jest zaburzeniem - u małych dzieci to często zdrowy sposób regulowania emocji i budowania poczucia bezpieczeństwa. Zaczynam zwracać baczniejszą uwagę wtedy, gdy zachowanie robi się intensywne, uporczywe i utrudnia codzienne funkcjonowanie. Sygnałem, że warto skonsultować się ze specjalistą, bywa sytuacja, w której dziecko:

  • niemal bez przerwy, w sposób trudny do przerwania, domaga się docisku i nie potrafi się bez niego wyciszyć;
  • przez potrzebę silnych wrażeń bywa zbyt gwałtowne wobec innych dzieci, choć nie chce zrobić im krzywdy;
  • ma równocześnie trudności z koncentracją, koordynacją, ubieraniem się czy jedzeniem;
  • reaguje płaczem lub złością, gdy nie może zdobyć oczekiwanej stymulacji.

Nie chodzi o to, by dziecku czegokolwiek zabraniać, ale by zrozumieć, czy jego potrzeby mieszczą się w normie rozwojowej, czy sygnalizują trudność w przetwarzaniu bodźców, którą warto wesprzeć terapią.

Jak wspierać dziecko w domu

Zanim jeszcze umówisz się na konsultację, wiele możesz dać dziecku po prostu w codziennej zabawie. Chodzi o to, by dostarczać docisku w bezpieczny, przewidywalny sposób - wtedy dziecko rzadziej szuka go w chwilach, które nam nie odpowiadają. Sprawdzają się zabawy w „kanapkę” z kołdrą i poduszkami, turlanie po dywanie, wspólne przeciąganie liny, noszenie z tobą zakupów czy wspinaczka na placu zabaw. Dobrze działa też stały rytuał mocnego przytulenia przed snem, który pomaga wyciszyć układ nerwowy po pełnym wrażeń dniu. Jeśli szukasz konkretnych pomysłów na uspokojenie dziecka po intensywnym dniu, pisałam o tym szerzej w artykule o tym, czy SI może pomóc przy problemach z wyciszeniem po szkole.

Najważniejsza jest przy tym uważna obserwacja. Każde dziecko szuka nieco innej dawki i formy stymulacji, dlatego to, co wycisza jednego malucha, drugiego może rozkręcić. Twoje spostrzeżenia z domu są bezcenne również dla terapeuty.

Kiedy pomocna jest diagnoza integracji sensorycznej

Jeśli po lekturze rozpoznajesz swoje dziecko i widzisz, że potrzeba mocnego docisku wyraźnie mu przeszkadza w codziennym życiu, warto rozważyć diagnozę integracji sensorycznej. Pełną, wystandaryzowaną diagnozę przeprowadza się zwykle od 4. roku życia - u młodszych dzieci opieramy się na obserwacji i wczesnym wspieraniu rozwoju. Spotkanie pozwala spokojnie przyjrzeć się temu, jak dziecko przetwarza bodźce z ciała i otoczenia, i zaplanować, jak najlepiej mu towarzyszyć.

Prowadzę gabinet w Olsztynie i zapraszam rodziców z miasta oraz okolic na konsultację w spokojnych, przyjaznych warunkach. Mocne przytulanie samo w sobie nie jest niczym złym - często to po prostu wyjątkowy sposób, w jaki dziecko szuka bliskości i równowagi. Chodzi o to, byś jako rodzic wiedział, jak na tę potrzebę odpowiadać, a dziecko czuło się ze swoją wrażliwością akceptowane.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *