Diagnoza i terapia integracji sensorycznej w Olsztynie

Czy problemy z koncentracją mogą wynikać z zaburzeń sensorycznych?

problemy z koncentracją u dzieci
Anna Serwińska - terapeutka integracji sensorycznej w Olsztynie

Autorka: Anna Serwińska

Diagnosta i terapeutka integracji sensorycznej, gabinet Sensorini w Olsztynie

Opublikowano 3 stycznia 2026 · zaktualizowano 27 lipca 2026

W mojej pracy w gabinecie w Olsztynie prawie codziennie słyszę od rodziców to samo zdanie: „moje dziecko w ogóle nie potrafi się skupić”. Za tym prostym zdaniem kryją się jednak bardzo różne sytuacje - jedno dziecko wierci się i zrywa od stołu po dwóch minutach, inne „wyłącza się” i patrzy w okno, a jeszcze inne odrabia lekcje godzinę, choć zajęłoby to piętnaście minut. Zanim więc odpowiem na pytanie z tytułu, chcę uczciwie zaznaczyć jedno: problemy z uwagą mają wiele źródeł i nie każde z nich jest sensoryczne. Ale u części dzieci trudność z koncentracją naprawdę zaczyna się na poziomie tego, jak układ nerwowy odbiera i porządkuje bodźce.

Uwaga zaczyna się w ciele, nie w głowie

Żeby dziecko mogło się skupić na zadaniu, jego mózg musi najpierw wykonać ogromną, niewidzialną pracę: odsiać to, co nieważne. W klasie czy przy stole kuchennym na dziecko naraz działają dziesiątki bodźców - szum wentylacji, metka przy szyi, światło jarzeniówki, zapach z kuchni, dotyk krzesła. Zdrowo pracujący układ nerwowy automatycznie wycisza te informacje i pozwala skupić uwagę na jednej rzeczy. Kiedy przetwarzanie sensoryczne działa nieprawidłowo, ten filtr zawodzi. Dziecko z nadwrażliwością słuchową czy dotykową dosłownie nie potrafi „nie słyszeć” szeleszczącego papierka albo „nie czuć” szwu w skarpetce - te bodźce cały czas walczą o jego uwagę i na zadanie nie zostaje jej już wiele.

Jest też druga strona medalu. Dzieci z obniżoną reaktywnością układu przedsionkowego i proprioceptywnego (czyli czucia głębokiego z mięśni i stawów) często mają za mało pobudzenia. Żeby utrzymać czujność, ich układ nerwowy sam się „dokarmia” ruchem - stąd wiercenie się, bujanie na krześle, wstawanie, podgryzanie ołówka. To nie złośliwość ani lenistwo, tylko sposób na utrzymanie uwagi. Dlatego dziecko, które „nie usiedzi”, bywa dzieckiem, które szuka bodźców, żeby w ogóle móc pracować.

Kiedy podejrzewać podłoże sensoryczne

Sam problem z koncentracją to za mało, by mówić o zaburzeniach integracji sensorycznej. Zwracam uwagę rodziców na to, czy trudnościom z uwagą towarzyszą inne, powtarzalne sygnały. Warto przyjrzeć się dziecku uważniej, gdy obok rozproszenia widać:

  • silne reakcje na dźwięki, metki, faktury ubrań albo określone potrawy;
  • obniżone napięcie mięśniowe, „rozlewanie się” na krześle, szybkie męczenie się przy stole;
  • ciągłą potrzebę ruchu, dotykania wszystkiego, wpadania na przedmioty i ludzi;
  • trudność z organizacją - dziecko gubi się w kolejnych krokach zadania;
  • problemy z równowagą i koordynacją, częste potykanie się.

Im więcej takich obszarów współwystępuje, tym większa szansa, że u podłoża leży trudność sensoryczna, a nie sam „brak chęci”. Dzieciom, które przeciąża zbyt wiele bodźców naraz, poświęciłam osobny tekst o tym, jak pomóc dziecku, które łatwo się przebodźcowuje.

Zaburzenia sensoryczne a ADHD - to nie to samo

To pytanie wraca u mnie najczęściej i słusznie, bo objawy potrafią wyglądać bliźniaczo. Dziecko z ADHD i dziecko z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego mogą oba się wiercić, przerywać i nie kończyć zadań. Różnica leży w mechanizmie. W ADHD trudność dotyczy przede wszystkim funkcji wykonawczych i regulacji uwagi na poziomie neurorozwojowym - i jest to diagnoza stawiana przez lekarza psychiatrę lub zespół specjalistów. Trudności sensoryczne dotyczą tego, jak mózg odbiera bodźce z ciała i otoczenia. Te dwa światy często się nakładają - u wielu dzieci z ADHD faktycznie współwystępują wyzwania sensoryczne - ale to nie znaczy, że jedno jest drugim. Piszę o tym szerzej w tekstach czy nadmierna ruchliwość dziecka to ADHD czy zaburzenia sensoryczne oraz jakie objawy ADHD mogą wynikać z problemów sensorycznych. Dlatego terapia SI nigdy nie zastępuje diagnozy psychiatrycznej - ona odpowiada na inne pytanie i może działać obok niej.

Dlaczego trudność z uwagą przekłada się na naukę

Uwaga jest fundamentem uczenia się. Jeśli dziecko zużywa większość energii na to, by „przetrwać” natłok bodźców, na przyswajanie nowych treści zostaje jej niewiele. Widać to zwłaszcza przy zadaniach wieloetapowych, które wymagają utrzymania uwagi przez dłuższy czas. Zależność między przetwarzaniem sensorycznym a przyswajaniem nowych umiejętności opisałam dokładniej w artykule o tym, czy zaburzenia SI wpływają na tempo uczenia się nowych umiejętności. To dobrze pokazuje, że koncentracja nie jest osobnym „modułem”, który da się włączyć apelem „skup się”, tylko efektem sprawnie działającego całego układu.

Jak pracujemy nad uwagą w terapii SI

Kiedy diagnoza potwierdza podłoże sensoryczne, terapia nie polega na ćwiczeniu samej koncentracji. Pracujemy nad fundamentem - nad tym, by układ nerwowy lepiej odbierał i porządkował bodźce. Dostarczamy dziecku kontrolowanej dawki ruchu przedsionkowego i głębokiego czucia (huśtanie, pełzanie, dźwiganie, praca oporowa), bo to naturalnie reguluje poziom pobudzenia i „wycisza szum”. Uczymy też strategii na co dzień: krótkich przerw na ruch, miejsca pracy z mniejszą liczbą bodźców, prostych rytuałów porządkujących zadanie. Efekty bywają wyraźne - dziecko dłużej wytrzymuje przy stole, słyszy polecenia nauczyciela, spokojniej wchodzi w zabawę. Chcę jednak być uczciwa: to proces, a nie przełącznik. Nie obiecuję, że po kilku spotkaniach trudności znikną.

Jeśli obserwujesz u dziecka utrzymujące się problemy z koncentracją, które idą w parze z opisanymi wyżej sygnałami z ciała, warto rozważyć diagnozę integracji sensorycznej (zwykle wykonujemy ją od około 4. roku życia). Pozwoli ona sprawdzić, czy za trudnościami z uwagą stoi profil sensoryczny, czy przyczyny leżą gdzie indziej - a to jest pierwszy krok do dobrania właściwego wsparcia, zamiast zgadywania.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej diagnozy ani konsultacji z lekarzem, psychologiem, fizjoterapeutą lub terapeutą integracji sensorycznej. Jeśli niepokoi Cię rozwój dziecka, skonsultuj się ze specjalistą.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *